Info
Więcej o mnie. 2012
2013
2014
2015
2016
2017
2018
2019
2020
2021
2022
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec14 - 0
- 2026, Maj17 - 0
- 2026, Kwiecień5 - 0
- 2026, Marzec8 - 0
- 2026, Luty6 - 0
- 2026, Styczeń9 - 0
- 2025, Grudzień3 - 0
- 2025, Listopad5 - 0
- 2025, Październik17 - 0
- 2025, Wrzesień13 - 0
- 2025, Sierpień25 - 0
- 2025, Lipiec24 - 0
- 2025, Czerwiec25 - 0
- 2025, Maj20 - 0
- 2025, Kwiecień9 - 0
- 2025, Marzec7 - 0
- 2025, Luty3 - 0
- 2025, Styczeń9 - 0
- 2024, Grudzień11 - 0
- 2024, Listopad16 - 1
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień20 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec6 - 0
- 2024, Maj9 - 1
- 2024, Kwiecień5 - 0
- 2024, Marzec5 - 0
- 2024, Luty4 - 0
- 2024, Styczeń5 - 0
- 2023, Grudzień3 - 0
- 2023, Listopad7 - 0
- 2023, Październik11 - 0
- 2023, Wrzesień28 - 0
- 2023, Sierpień19 - 1
- 2023, Lipiec24 - 2
- 2023, Czerwiec32 - 1
- 2023, Maj14 - 1
- 2023, Kwiecień7 - 1
- 2023, Marzec7 - 3
- 2023, Luty2 - 0
- 2023, Styczeń9 - 2
- 2022, Grudzień9 - 0
- 2022, Listopad8 - 1
- 2022, Październik20 - 0
- 2022, Wrzesień17 - 0
- 2022, Sierpień16 - 5
- 2022, Lipiec7 - 0
- 2022, Czerwiec24 - 5
- 2022, Maj17 - 2
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec49 - 0
- 2022, Luty36 - 0
- 2022, Styczeń27 - 0
- 2021, Grudzień26 - 2
- 2021, Listopad33 - 0
- 2021, Październik18 - 0
- 2021, Wrzesień26 - 2
- 2021, Sierpień36 - 10
- 2021, Lipiec16 - 4
- 2021, Czerwiec20 - 0
- 2021, Maj40 - 8
- 2021, Kwiecień50 - 6
- 2021, Marzec58 - 2
- 2021, Luty56 - 6
- 2021, Styczeń45 - 7
- 2020, Grudzień21 - 14
- 2020, Listopad43 - 3
- 2020, Październik50 - 7
- 2020, Wrzesień55 - 5
- 2020, Sierpień32 - 10
- 2020, Lipiec48 - 22
- 2020, Czerwiec42 - 16
- 2020, Maj49 - 10
- 2020, Kwiecień31 - 28
- 2020, Marzec43 - 0
- 2020, Luty62 - 3
- 2020, Styczeń60 - 11
- 2019, Grudzień20 - 19
- 2019, Listopad27 - 13
- 2019, Październik39 - 8
- 2019, Wrzesień40 - 5
- 2019, Sierpień22 - 22
- 2019, Lipiec27 - 10
- 2019, Czerwiec25 - 22
- 2019, Maj27 - 17
- 2019, Kwiecień28 - 29
- 2019, Marzec38 - 7
- 2019, Luty29 - 6
- 2019, Styczeń31 - 4
- 2018, Grudzień23 - 1
- 2018, Listopad26 - 5
- 2018, Październik29 - 8
- 2018, Wrzesień25 - 2
- 2018, Sierpień24 - 10
- 2018, Lipiec32 - 2
- 2018, Czerwiec28 - 2
- 2018, Maj29 - 2
- 2018, Kwiecień30 - 3
- 2018, Marzec28 - 8
- 2018, Luty24 - 2
- 2018, Styczeń26 - 0
- 2017, Grudzień27 - 11
- 2017, Listopad28 - 16
- 2017, Październik26 - 3
- 2017, Wrzesień25 - 1
- 2017, Sierpień24 - 18
- 2017, Lipiec33 - 0
- 2017, Czerwiec32 - 2
- 2017, Maj32 - 12
- 2017, Kwiecień28 - 10
- 2017, Marzec27 - 7
- 2017, Luty27 - 13
- 2017, Styczeń28 - 7
- 2016, Grudzień22 - 5
- 2016, Listopad24 - 10
- 2016, Październik22 - 11
- 2016, Wrzesień24 - 6
- 2016, Sierpień24 - 25
- 2016, Lipiec25 - 0
- 2016, Czerwiec30 - 9
- 2016, Maj23 - 7
- 2016, Kwiecień24 - 2
- 2016, Marzec22 - 0
- 2016, Luty24 - 8
- 2016, Styczeń22 - 3
- 2015, Grudzień23 - 3
- 2015, Listopad20 - 2
- 2015, Październik26 - 7
- 2015, Wrzesień26 - 8
- 2015, Sierpień30 - 22
- 2015, Lipiec25 - 4
- 2015, Czerwiec27 - 0
- 2015, Maj27 - 0
- 2015, Kwiecień29 - 0
- 2015, Marzec29 - 0
- 2015, Luty25 - 0
- 2015, Styczeń24 - 0
- 2014, Grudzień25 - 0
- 2014, Listopad20 - 0
- 2014, Październik25 - 2
- 2014, Wrzesień26 - 0
- 2014, Sierpień22 - 0
- 2014, Lipiec25 - 0
- 2014, Czerwiec23 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień17 - 0
- 2014, Marzec19 - 0
- 2014, Luty23 - 0
- 2014, Styczeń20 - 0
- 2013, Grudzień2 - 13
- 2013, Listopad17 - 0
- 2013, Październik25 - 0
- 2013, Wrzesień24 - 0
- 2013, Sierpień24 - 5
- 2013, Lipiec23 - 0
- 2013, Czerwiec25 - 0
- 2013, Maj22 - 0
- 2013, Kwiecień25 - 0
- 2013, Marzec25 - 0
- 2013, Luty26 - 2
- 2013, Styczeń21 - 0
- 2012, Grudzień16 - 0
- 2012, Listopad23 - 0
- DST 79.89km
- Teren 13.00km
- Czas 04:28
- VAVG 17.89km/h
- VMAX 44.00km/h
- Podjazdy 316m
- Sprzęt Cube Analog
- Aktywność Jazda na rowerze
layt
Niedziela, 27 sierpnia 2017 · dodano: 28.08.2017 | Komentarze 0
- DST 94.81km
- Teren 1.00km
- Czas 03:23
- VAVG 28.02km/h
- VMAX 42.00km/h
- Podjazdy 323m
- Sprzęt Accent Volt składak
- Aktywność Jazda na rowerze
dom-praca-dom
Piątek, 25 sierpnia 2017 · dodano: 25.08.2017 | Komentarze 0
Start: Gałków Mały - Justynów - Andrespol - Andrzejów - Stop: Łódź ul.Piotrkowska
... samotnośc krzyżówki...
- DST 84.13km
- Teren 1.00km
- Czas 02:55
- VAVG 28.84km/h
- VMAX 41.00km/h
- Podjazdy 316m
- Sprzęt Accent Volt składak
- Aktywność Jazda na rowerze
dom-praca-dom
Czwartek, 24 sierpnia 2017 · dodano: 24.08.2017 | Komentarze 0
Start: Gałków Mały - Justynów - Andrespol - Andrzejów - Stop: Łódź ul.Piotrkowska- DST 79.22km
- Teren 1.00km
- Czas 02:45
- VAVG 28.81km/h
- VMAX 43.00km/h
- Podjazdy 327m
- Sprzęt Accent Volt składak
- Aktywność Jazda na rowerze
dom-praca-dom
Środa, 23 sierpnia 2017 · dodano: 23.08.2017 | Komentarze 0
Start: Gałków Mały - Justynów - Andrespol - Andrzejów - Stop: Łódź ul.Piotrkowska- DST 81.18km
- Teren 2.00km
- Czas 02:58
- VAVG 27.36km/h
- VMAX 41.00km/h
- Podjazdy 276m
- Sprzęt Accent Volt składak
- Aktywność Jazda na rowerze
dom-praca-dom
Wtorek, 22 sierpnia 2017 · dodano: 22.08.2017 | Komentarze 0
Start: Gałków Mały - Justynów - Andrespol - Andrzejów - Stop: Łódź ul.Piotrkowska- DST 67.62km
- Teren 1.00km
- Czas 02:24
- VAVG 28.18km/h
- VMAX 39.00km/h
- Podjazdy 266m
- Sprzęt Cube Analog
- Aktywność Jazda na rowerze
dom-praca-dom
Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 · dodano: 21.08.2017 | Komentarze 0
Start: Gałków Mały - Justynów - Andrespol - Andrzejów - Stop: Łódź ul.Piotrkowska- DST 68.95km
- Teren 2.00km
- Czas 02:49
- VAVG 24.48km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 392m
- Sprzęt Cube Analog
- Aktywność Jazda na rowerze
powrót
Piątek, 18 sierpnia 2017 · dodano: 20.08.2017 | Komentarze 2
Tutaj lekko zaspałem na wyjazd do Gdyni. Na stację PKP miałem circa 50 km ale po takim relaksie para w nogach była także wyrobiłem się na jakieś 10 minut przed odjazdem pociągu. PKP nie zawiodło, jest wieszak na rower, jest rezerwacja, jest klima więc luz. Po drodze jednak zaczął panować lekki tłok. W przedziale był również jakże rozkrzyczany mały chłopczyk który siał popłoch swoim rejestrem głosu. Po drodze nic nie zginęło, nic się nie znalazło więc podróż minęła w miarę spokojnie. Green Velo i część wschodniej ścianki zaliczone, Śniardwy zaliczone, nawet Fragment MRDP machnięty, relaks nad morzem był, 1100 km w 6 dni zrobione, 62 nowe gminy w koszyku. Trip zaliczam do udanych. Kategoria objazdówka 2017
- DST 281.16km
- Teren 5.00km
- Czas 12:08
- VAVG 23.17km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 29.0°C
- Podjazdy 1521m
- Sprzęt Cube Analog
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 6 objazdówki
Poniedziałek, 14 sierpnia 2017 · dodano: 20.08.2017 | Komentarze 2
Rano budzi mnie odgłos traktora. Chwila przemyślenia i szybka szama, zbieram bambetle i z myślą „nie no, skoro jest tak wcześnie to jadę od razu, one time nad morze do końcowego, ostatecznego, celu czyli do Karwieńskich Błot”. Plan ambitny. Na oko to jakieś do 300 km i obładowany sakwomat swoje waży ale jadę – ryzyko zawodowe rowerzysty najwyżej nie dojadę. Na początek pojechałem skrótem czyli jak wnioskowałem drogą którą będzie znacznie szybciej. Trafiłem na kocie łby i utrzymywałem już zdrowe dla mojego uzębieni. Potem strzał na Elbląg. Na żuławach wiślanych spotykam ziomka z mojej rodzinnej gminy. Stacjonuje niedaleko i ciska sobie wycieczki krajoznawcze. Jak to bywa przy takich spotkaniachstrzeliliśmy jakieś tam „napoje izotoniczne” i wbiliśmy na prom. Dalej nasze drogi się rozjechały a moja poprowadziła do Gdańska, Sopotu i Gdyni. Żadnego zwiedzania. Cel na najbliższa godzinę to kupno biletu powrotnego z Gdyni na Łódź Widzew. Bałamucę sporo czasu, tracę sporo nerwów ale wyjeżdżam z trójmiasta a jest już grubo po 21 wszej. Cisne nocą lokalnymi drogami do celu, do domków turystycznych Pana „Ryszarda”. Miły gość bywam tam sporadycznie na spontanie więc liczę że i tym razem znajdę jakiś nocleg. Jadę. Zmęczenie daje się we znaki ale cisnę. Powiedziałem sobie że będę dziś na miejscu to będę. I na posesję wpadam 23.55. Udało się! 280 km z sakwami namielone. Ale to nie koniec szczęścia. Po szybkim telefonie który wykonała jedna z turystek która na szczęście o tej porze wyszła na szluga (w zastępczym telefonie nie zaimportowały mi się kontakty z karty) gadam z Panem Ryszardem. Łapę jeden nocleg na ukojenie po trasie. Potem zamawiam jeszcze 3 noclegi żeby porozkoszować się szumem fal, piwkiem i łażeniem brzegiem morza. Właściciel wypożycza wynajmuje też kajaki więc za pomoc przy ich załadunku i rozładunku miałem rundkę kajakiem po Bałtyku za free. Także od pierwszych dni plażingu już aktywnie.
przy polu wypadł mi śpiwór, kierowniczce pola musiałem tłumaczyć że zaraz go podniosę i że z daleka jadę i w ogóle...wysłuchała, dobra kobita, jesteśmy w kontakcie

fota ze znakiem obowiązkowa

smażalnia ryb w Lidzbarku

oranżeria Krasickiego

strzał z promu na Wiśle w Mikoszewie

i po drodze spotkany ziomek z mojego hajmatlandu stacjonujący nieopodal i ciskający po okolicy, obowiązkowe elektrolity pękły
---------------------------------------------------------------
kilka kadrów z relaksu

oczekiwane morze czyli absolutny cel celów

...

tu się na dysc miało

zima w tym roku będzie sroga nad Bałtykiem, morskie ssaki już zaczęły tłuszcz gromadzić...

strzał przed wodowaniem, neopren i kamizelka ratunkowa, taki chojrak jestem!!! Pierwszy raz na kajakach więc podjarka była a i pływania grubo ponad godzinę

czill out z piwkiem do pyszczka

wieczorne szwendanie

kolejny spacer

i dalej brzegiem
Kategoria objazdówka 2017
- DST 144.70km
- Teren 10.00km
- Czas 06:52
- VAVG 21.07km/h
- VMAX 43.00km/h
- Podjazdy 956m
- Sprzęt Cube Analog
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 5 objazdówki
Niedziela, 13 sierpnia 2017 · dodano: 20.08.2017 | Komentarze 2
Zamykam drzwi do lokalu, dziękuję za nocleg, wbijam się w spd i cisnę na Śniardwy. To kolejna rzecz będąca szeroko pojętym celem wyjazdu. Droga bez ekscytujących przygód czy też widoków. Dojazd do Śniardw ciekawy krajobrazowo. Widok łódek, spokojna toń, temperatura sprawiły że nie chciało się wyjeżdżać z tej sielanki. Ale trasa rządzi się swoimi planami więc tnę na Mikołajki zajebistą drogą z kostki. Tu wytrzęsło mi dwie plomby a obraz bez alkoholu zaczął przyjemnie falować. Gdy droga się ustabilizowała i odzyskałem stabilność w oczach, wpadłem jeszcze na rezerwat jezioro Łuknajo które to jestnajwiększą w Europie ostoją łabędzia niemego. I faktycznie. Było cicho jak makiem zasiał. Zadając sobie pytanie czy na łabędzia niemego woła się językiem migowym pocisnąłem na Mikołajki. Obowiązkowa fota roweru opartego o znak z nazwą miejscowości. Klimat wydawał się wszechsielski, dopiero po pokonaniu metrów paru moim oczom ukazała się zakorkowana Warszawa z kierowcami z zimnym łokciem i muzyką „ umcyk, umcyk ruda tańczy jak szalona”. Azymut obrałem taki by jak najszybciej ominąć ten lokalny folklor. Dotarłem do Mrągowa i ta miejscówka przypadła mi do gustu, zdecydowanie cichsza i mniej ordynarna. Na wjeździe do miasta ciągnął się za mną wolno mały sznurek aut. Z któregoś z nich usłyszałem pomruk niezadowolenia wyrażony gromkim „ nie masz na sobie kamizelki chuju!!!”. Po czym minęła mnie 120 letnia Tavria z wychyloną przez okno, na oko 50 letnią blondyną z ogorzałą twarzą (słowo „o gorzała” użyte z premedytacją). Ach! Ale mimo tego zgrzytu mieścinę wspominam pozytywnie. Dalej tnę na Lidzbark Warmiński. Nocleg na dziko, jeden z ciekawszych ever. Spoko widok na sen, spoko widok na rano. Spoko.
Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Bemowie Piskim - przystanek jakże tematycznie zdobiony...

... i z przesłaniem

dalej w trasie na Śniardwy

malownicza droga prowadząca nad jezioro...

...Śniardwy i satysfakcja że się tu dotarło

lokalne jednostki pływające

droga nad jezioro Łuknajno

jezioro Łuknajno

wjazd do Mikołajek zapowiadał sielankę...

...nic bardziej mylnego - Mikołajki w szczycie

i dalej już tylko krajobrazy do podziwiania

kraina 1000 jezior - to było 11 które naliczyłem, jadę dalej

dla takich widoków warto wytapiać się w słońcu na trasie

mleczna kozica mazurska

free style na ostatnim noclegu na dzikusa

spust pracuje

mazurskie warkocze

obok było tokowisko żurawi, na niebie latały takie sztukasy

dla potomności

strzał przed snem
Kategoria objazdówka 2017
- DST 159.05km
- Teren 15.00km
- Czas 06:53
- VAVG 23.11km/h
- VMAX 39.00km/h
- Podjazdy 665m
- Sprzęt Cube Analog
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 4 objazdówki
Sobota, 12 sierpnia 2017 · dodano: 20.08.2017 | Komentarze 2
Spadam z ze szlaku a razem ze mną telefon. Po pobudce i zebraniu namiotu telefon wziął się i spadł na betonowy wyjazd na chodnik. I mało tego obrażony na maksa przestał cokolwiek wyświetlać. Kurs na Białystok i lece szukać serwisu GSM lub jakiegoś lombardu. Naprawa tela około 70 zeta. Najtańszy „jakiś” fon 90 ziko. Biorę fona, korzystam z uprzejmości pana lombardzisty, ładuje power banka oraz tela i kierując się wskazówkami wbijam na białostockiego kebaba. Biorę dużego i męczę go jakieś 30 minut na placu, podziwiając lokalnych bezdomnych siedzących naprzeciwko na ławce. Nie wiedziałem że wziąłem porcję dla 3 osobowej rodziny więc z częścią tego tureckiego wynalazku pomogły uporać się gołębie. Wracam, łapę za fanty z lombardu, cisnę dalej zadowolony że mam kontakt ze światem. Ironia. A przecież jechałem żeby odciąć się od świata…weź tu dogódź człowiekowi. Trasa bez rewelacji. Traktowałem ją jako tranzyt od punktu A do punktu B. Koniec końcem wylądowałem w Grajewie i tu już nie widziałem perspektyw na rozbijanie namiotu. Po krótkiej telekonferencjii pomocy ze strony mojej kochanej towarzyszki podróży stacjonującej w domu łapę penthouse za 30 zeta i się biorę za potrójne mycie po trasie.
klimatów ciąg dalszy

ciąg dalszy

dzieci w Białymstoku mają poszanowanie dla natury

Biebrzański PN

penthouse, pierwszy nocleg na legalu

taras przy penthousie

kuchenka działała w systemie zero-jedynkowym, brak regulacji więc gotowanie szło ekspresowo
Kategoria objazdówka 2017







